Start arrow Informacje arrow 42. Rajd Arsenał "Pod Prąd"
42. Rajd Arsenał "Pod Prąd"
Redaktor: Maria Nowicka   
03.01.2012.

“Per aspera, ad astra!” “Przez trudy do gwiazd!”

Co jest potrzebne, żeby chodzić po górach? Trening, dobra kondycja, kompletowanie sprzętu: plecak, solidne buty, namiot, karimata, ciepły śpiwór, stuptuty, lekkie ubranie, polar, kurtka od deszczu, czapka, szalik, latarka, mapa, kompas, może kijki trekingowe, apteczka, kuchenka, menażka, kociołek, zapałki, jedzenie, woda… uff – 20 – 30 kilo na grzbiecie. A potem 20 kilo w nogach – dzień w dzień, w słońcu, deszczu, śniegu, wietrze. W dodatku ciągle pod górę albo z góry, po pewnym czasie nie wiadomo, co gorsze. W jedzeniu igły, herbata o smaku dymu, kluski mieszane patykiem. Czy można nie iść? Pewnie tak, ale … te widoki, ta wolność, ta radość, krew pulsująca w żyłach, moment na szczycie, wiatr we włosach, ta satysfakcja, że dało się radę – sami wiecie, co…

 

Co jest potrzebne, żeby postawić obóz? Las, najlepiej iglasty bez podszytu, jezioro, harcerze, polany w tym lesie, zgoda leśnictwa, straży pożarnej, sanepidu, hufca, chorągwi, kuratorium, kadra z uprawnieniami, namioty, żerdki, gwoździe, młotki, obcęgi, piła, sznurek, transport, ciężka praca na kwaterce i potem na pionierce. Czy nie lepiej pojechać na wczasy? Może niektórym lepiej – ale jak tu bez obozu żyć? Tak bez lasu, wody i świeżego powietrza przez 24 godziny, bez ogniska? Gier, podchodów, biegów? Chatek? Sami wiecie czego…

Co było potrzebne Zawiszakom, żeby rozłożyć ulotki na klatce schodowej? Kolportaż wymagał: obserwacji danej kamienicy, rozpoznania kiedy i kto wchodzi i wychodzi na daną klatkę, policzenia mieszkań na klatce – wolno mieć tylko tyle ulotek, ile mieszkań, żeby wychodzić na ulicę „czystym”, a wzięcie większej liczby i zostawienie po dwie to marnotrawstwo. Jeden staje na czatach, drugi roznosi ulotki. Koniecznie od góry, aby sobie nie odciąć drogi odwrotu, tylko w jednej klatce w kamienicy, aby nie narażać się niepotrzebnie. Czy może bezpieczniej było tego nie robić? Może bezpieczniej – ale co by się stało z nadzieją, wiarą? Kto upomniałby się o naszą wolność, o niepodległość Polski? Wiecie sami…

Coś takiego jest w harcerstwie, że przyciąga ludzie aktywnych, szukających drogi do spełnienia marzeń, do działania dla innych. A taka droga często jest trudna, kamienista i „pod prąd”. Ale ona jakoś nie zniechęca, raczej daje dodatkową satysfakcję. I ta kamienista droga, i jasne gwiazdy wpisane są w nas tak bardzo, jak w Krzyż Harcerski. To chyba one łączą wszystkie pokolenia harcerskie – i nasze, i naszych bohaterów z Szarych Szeregów. Nie zapominajmy o tym! Niech nam się chce działać, borykać się z trudnościami i w końcu zwyciężać.

Zapraszamy Was na 42. Rajd Arsenał „Pod prąd”, w którym przyjrzymy się bliżej gwiazdom Szarych Szeregów i będziemy szukać naszych własnych. Będziemy walczyć z prądem, który na co dzień próbuje zepchnąć nas ze szlaku do nich.

Chcemy zastanowić się, jakie wyzwania każdy z nas stawia sobie w życiu, jakie cele sobie wyznaczamy. Czy realizujemy w pełni to, co dla nas ważne? Czy nie poddajemy się w drodze, sięgając po drobnostki, zamiast dążyć do tego co jest naszą gwiazdą? A także ile dajemy innym? Jak to, co osiągamy pozwala nam być coraz bardziej dla ludzi potrzebujących? Budować coraz lepszy świat, lepszą Polskę? Czy jest to kraj szaroszeregowego Pojutrza? Czy realizujemy ich marzenia? Czy nasze pragnienia bardzo różnią się od pragnień harcerzy z Szarych Szeregów?

Odpowiedzi na te pytania będziemy szukać w realizacji zadania przedrajdowego, programach naszych baz i gry, w czasie spotkań z ludźmi, którzy już potrafią dosięgać swojej gwiazdy. Na szczęście gwiazd dla nikogo nie zabraknie!

Wszelkie informacje, oraz regulamin na stronie Rajdu Arsenał . Polecamy!